Urlop nad morzem

morze, jeziora, góry, Polska

Kaszuby

16 maj 2012r.

GEOGRAFIA KASZUBSKA -Bardzo szczególna to nauka. Ma ambicje nie tylko rodzime, ale i europejskie. Zaraz zobaczycie. Bo co to są na przykład Włochy? „Kurp (but) rebacczi". Wystarczy spojrzeć na mapę. Bałtyk natomiast to kobieta, klęcząca twarzą na wschód: jej ręce złożone do modlitwy — to Zatoka Fińska, a głowa i szyja to Zatoka Botnicka; Zatoka Gdańska to kolana, a Skagerrak — stopy. Trzeba wiedzieć, że raz do roku — w Sylwestra — Bałtyk robi wielki „rachunk" sumienia i żałuje za grzechy, wspominając wszystkich dobrych maszopów, których pochłonął. Może stąd ta klęcząca gotowość... A znów Półwysep Helskito „krowi ogón", a Kępa Żarnowiecka — „krokowizna". Zatoka Pucka bywa zwana dwojako: albo zwykłą „pucką pietą" ( (czyli kałużą), albo dumnie: '„córką morza". Natomiast Jezioro Żarnowieckie to „werodnó córka". Ale mimo to „matka jej nie za-bela i przez Piasnicę (rzeka) posyła jej slizgacze (węgorze)". Polecamy naukę geografii na sposób kaszubski podany przez Bernarda Sych-tę (patrz pod S). Daje doskonałe wyniki. GLEMDA - Oznacza to samo co guzdrała, ślamazara, niedołęga. Na Półwyspie Helskim mówi się: „Nim ten glemda wecesnie słowo, będze ju weczor". Przezwisko glemda jest szczególnie niebezpieczne dla młodych ludzi. Jak raz się zostanie w oczach dziewcząt glemdą, nie tak łatwo udowodnić, że się nim nie jest. Ponieważ guzdrały, ślamazary, niedołęgi zdarzają się i w grupach turystów, ku utrapieniu wszystkich pozostałych, określenie glemda mo< że się przydać w turystycznym słowniku.

ocena 4,8/5 (na podstawie 5 ocen)

kaszuby, turystyka, mowa kaszubska